UczymyOnline - Jakie masz podejście do kursów online?
Jakie masz podejście do kursów online?

Jakie masz podejście do kursów online?

Przyznam szczerze, że 8 lat temu moje podejście do kursów online było po prostu… sceptyczne. Pomimo, że eksperyment przeprowadzony w 2009 roku przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Darmowy kurs o grafice przyciągnął ponad 1200 uczestników! Bez listy adresowej, reklam banerowych, Adwords i reklam na FB. Fakt, to był tylko kurs darmowy, więc nie ma się czym podniecać 🙂 Mimo wszystko uważam, że jak na takie spartańskie warunki w jakich ten kurs się znajdował, ten wynik był całkiem niezły. Z racji obowiązków zawodowych nie było mi dane kontynuować tego projektu, czego trochę żałuję… Był to wyraźny sygnał na to, że kursy online będą się cieszyć dużym zainteresowaniem.

Pokazują to konkretne badania

W ubiegłorocznej ankiecie, przeprowadzonej przez Global Shapers, blisko 80% respondentów przyznało się do korzystania z kursów online. W 2015 roku rynek edukacji online wart był blisko $166 mld. Szacuje się, że w 2017 roku wzrośnie do $255 mld. Jak widać, kursy online to nie jest tylko chwilowa moda. Ich wartość w ciągu w kolejnych lat będzie rosła. Będą też rosły wymagania wobec jakości i dostępności kursów na różne platformy.

Kursy będą więc musiały być np. dostosowane do wyświetlania na urządzeniach mobilnych, nagrania wideo będą musiały być wyposażone w napisy (dla osób słabosłyszących), testy lepiej opracowane, itd. Z roku na rok kursów będzie przybywać, będą bardziej dopracowywane i dostosowywane do wymagań użytkowników.

Popularność kursów online

Kilka lat temu mogliśmy zaobserwować swoisty boom na tworzenie kursów online. Objawił się tym, że grono osób karmionych wizją łatwego i szybkiego zarobku, tworzyło kursy niekoniecznie dobrze przemyślane, a tym bardziej poparte własnym doświadczeniem. “Jak zarobić X pieniędzy w X dni”, “Zarabiaj na pasji”, “Zarabiaj, pracując X godzin dziennie” (:)), itp. Tego typu kursy i poradniki pojawiały się niczym grzyby po deszczu. Mówiąc wprost, sporo osób “nacięło” się na tego typu produkty. Oczywiście znajdą się też pozycje naprawdę wartościowe, ale w morzu pseudo-poradników trudno jest wyłowić prawdziwą perełkę.

Dlatego wciąż z pewną nieufnością podchodzimy do tematu kursów online. Szczególnie jeśli nie są to tanie kursy…

I słusznie.

Takie podejście wymusza na autorach kursów innego spojrzenia na swoje projekty. To już nie jest tylko kompilacja wiedzy z Internetu, czy kilku książek wypożyczonych z biblioteki. Kurs powinien być skonstruowany w taki sposób, aby uczestnik uzyskał konkretny efekt. Powinien też przez swoją formę, motywować kursanta do pracy i do tego, żeby nie utknął na którymś etapie kursu. Oczywiście, nawet najlepiej przygotowany kurs, nie zmusi kursanta do pracy, jeśli ten nie wykaże odrobiny wysiłku ze swojej strony.

Ważne jest też wsparcie na każdym etapie kursu i reagowanie na zapytania klienta. Dlatego mitem jest stwierdzenie, że kursy online to idealny sposób na pasywny dochód. Chyba, że są to mikro-kursy uczące jakiejś konkretnej czynności. Wtedy rzeczywiście… kupuję taki kurs, wykonuję krok po kroku pewne czynności, np. ustawienie reklamy na FB, i uzyskuję konkretny efekt w postaci uruchomionej reklamy. W takim wypadku, nie ma potrzeby angażowania autora kursu w moje działania.

Najciekawsze kursy to takie…

w których wiedza jest poparta własnymi doświadczeniami. Nie potrzebujemy kopii tego, co można łatwo wygooglać z Internetu. Jeżeli szukamy jakiegoś rozwiązania, zwykle nie mamy czasu na przeprowadzanie czasochłonnych testów i sprawdzania co działa, a co nie działa. Jeśli kupuję jakiś kurs oczekuję, że rozwiązanie proponowane przez autora, zostało przez niego przetestowane na własnej skórze.

Oto informacje, które powinny się znaleźć na stronie płatnego kursu:

  • Oczywiście koszt

    Jeśli kurs występuje w kilku wariantach cenowych, powinien się znaleźć czytelny opis każdego wariantu. Natomiast jeśli chodzi o wycenianie kursu – nie ma tutaj jakiejś złotej reguły. Zarówno cena za wysoka, jak i za niska, może odstraszyć potencjalnych klientów. Gdy jest za wysoka, wiele osób po prostu nie będzie mogło sobie pozwolić na tak drogi produkt. Z kolei gdy jest za niska, może świadczyć o słabej jakości produktu – oczywiście w oczach klienta. Zwykle pierwszy kurs wyceniamy za nisko, gdyż nie wiemy jak się przyjmie.  Gdy zbierzemy opinie od uczestników i dopracujemy kurs wg ich sugestii, mamy podstawy do tego, żeby podnieść cenę. Często cena dyktowana jest popularnością autora kursu. Osoba bardzo popularna, budząca duże zaufanie wśród swoich odbiorców, może mieć ceny dużo wyższe niż ktoś, kto dopiero zaczyna.

  • Opinie innych uczestników

    Zwracamy uwagę zarówno te pozytywne jak i negatywne. Na negatywne chyba nawet bardziej. Jeśli kurs jest sprzedawany po raz pierwszy, siłą rzeczy tych opinii nie zobaczymy na stronie. Chociaż już parę razy widziałam kilka stron z kursami, gdzie opinie zostały “spreparowane”. Takie kursy od razu wchodzą na czarną listę. Na szczęście to się już zdarza bardzo rzadko. Generalnie do opinii należy podchodzić z pewną rezerwą. Szczególnie do tych, które nie są moderowane. Uwagi w stylu “Super”, albo “Strata pieniędzy”, które nie są poparte żadnym, merytorycznym komentarzem, nie mówią niczego o kursie. Jeśli interesuje mnie jakiś kurs i widzę takie lakoniczne uwagi, pojawiające się od czasu do czasu na stronie kursu, najzwyczajniej je ignoruję.

  • Forma kursu

    Jak jest zbudowany cały kurs. Czy jest to kurs wideo, a jeśli tak, to jak długie są poszczególne odcinki. Ile będę musiała poświęcić czasu na przerobienie danej lekcji. Jeśli kurs jest w formie audio, to czy będzie możliwość pobierania plików i odsłuchania offline. Czy będzie dostępna wersja tekstowa/html/pdf, którą będę mogła sobie wydrukować. Czy kurs będzie można swobodnie przerabiać na urządzeniach mobilnych.

  • Program kursu

    Szczegółowy plan – liczba lekcji, kolejność pojawiania się poszczególnych zagadnień. Każdy moduł/lekcja powinna być opisana w taki sposób, aby potencjalny kursant wiedział czego się nauczy i do czego mu się ta wiedza przyda.

  • Wsparcie

    Czy autor kursu oferuje konsultacje w trakcie trwania kursu oraz w późniejszym czasie? Jeśli na stronie kursu, który mnie interesuje, jest opcja konsultacji – zwykle decyduję się właśnie na ten wariant. Z bardzo prostego powodu. Po pierwsze: mam możliwość osobistego kontaktu z autorem kursu. Ta relacja nie tylko może mi pomóc w ukończyć kurs z oczekiwanym rezultatem, ale kiedyś może się wywiązać jakaś współpraca między nami. Po drugie: mam możliwość podejrzenia zaplecza autora kursu i tego jak pracuje. Niektóre patenty mogę zastosować we własnym biznesie. Po trzecie: mam możliwość kontaktu z innymi osobami z tzw. strefy VIP, co pozwoli mi nawiązać (być może…) ciekawe relacje biznesowe. Oczywiście jeśli autor kursu udostępnia taką strefę VIP… Generalnie, podstawowy wariant kursu (bez wsparcia) jest dla osób mocno zdyscyplinowanych, które potrafią się mobilizować do pracy, pracują samodzielnie i potrafią się motywować do działania.

  • Dostęp do kursu

    Jak długo uczestnik będzie miał do dostęp do kursu i do jego aktualizacji? Czy w momencie wygasania dostępu do kursu może wykupić dostęp po tańszej cenie?

  • Czy istnieje możliwość zwrotu?

    Jest to ważna informacja dla osób, które boją się ryzyka. Niektórzy autorzy kursów oferują 30-dniową gwarancję na swoje produkty. Jeśli kurs Ci się nie spodoba, możesz poprosić o zwrot wpłaconej kwoty.

Patrząc na to, jak się rozwija rynek kursów online w innych krajach, z całą pewnością można stwierdzić, że nie jest to tylko chwilowa moda. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt wzrostu wymagań wobec jakości i dostępności kursów. A to oznacza, dużo większe wydatki zarówno na etapie tworzenia kursu, jak i rozwijania funkcjonalności platformy LMS.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Privacy Policy Settings