UczymyOnline - 8 kroków do własnego kursu online
8 kroków do własnego kursu online

8 kroków do własnego kursu online

W kursach online ‘siedzę’ od ponad 2 lat, za każdym razem trochę zmieniam swoje podejście, ale pewnych etapów nie da się pominąć i zwykle cały ten cykl jest powtarzalny. Za każdym razem trzeba przejść przez cały proces czynności: od weryfikacji pomysłu na kurs do etapu jego realizacji. Za pierwszym razem jest najtrudniej, ponieważ musisz wszystko przygotować od podstaw. Później możesz bazować na gotowych elementach, np. na rozpisanym wcześniej planie działań edukacyjnych, czy też na gotowych grafikach, w których podmieniasz tylko tekst. Wyszczególniłam 8 podstawowych kroków do uruchomienia sprzedaży kursów online. W poszczególnych etapach jest ich znacznie więcej, ale ogólny zarys tego, z czym trzeba się zmierzyć, opisałam poniżej.

1. Weryfikacja pomysłu na produkt online

Nie ukrywam, że jest to najtrudniejszy etap na drodze do własnego kursu online. Od niego przecież zależy późniejsze powodzenie sprzedaży. Dlatego nie warto śpieszyć się z podejmowaniem decyzji, bez wcześniejszej analizy rynku. Gdy wpadasz na jakiś pomysł musisz trochę przykręcić swój stan euforii, ochłonąć i zabrać się za konkretny ‘risercz’. Możesz weryfikować swój pomysł na różne sposoby. Najłatwiejszą i najrzetelniejszą informację zwrotną uzyskasz na grupach tematycznych facebooka. Dzisiaj już mało kto reaguje na klasyczne ankiety, chociaż ta forma również ma rację bytu, jeśli za uzupełnienie formularza zaoferujesz coś wartościowego.

Możesz także zaoferować bezpłatne konsultacje. Zdaję sobie sprawę, że nikt nie ma czasu, żeby dodatkowo jeszcze pracować za darmo, ale to nie jest do końca praca za darmo. Dostajesz informację zwrotną od klienta, a być może zyskasz klienta na swój produkt. Nic też nie stoi na przeszkodzie, żeby oferować także płatne konsultacje. Nie masz jeszcze kursu, a od razu wiesz, czy ktoś jest w stanie zapłacić za Twoje usługi. Ważne jest poszukiwanie wszelkich możliwych sposobów na komunikację z potencjalnym klientem.

2. Dobranie odpowiedniego formatu kursu online

Wbrew pozorom format kursów online nie jest tak do końca oczywisty. Tak naprawdę nie da się w 100% zadowolić wszystkich, a pakowanie kursu we wszystkie możliwe formaty mija się z celem. Wybór formatu kursu jest też ważny z punktu widzenia jego późniejszej dystrybucji. Inną technologię zastosujemy dla kursów e-mail, a inną dla kursów umieszczonych na platformie LMS. Można także ułożyć treści w modułach na FB, ale tutaj nie możesz liczyć na automatyzację sprzedaży.

Najważniejsze w tym wszystkim jest określenie profilu klienta i dopasowanie do niego właściwego formatu kursu. Filmy wideo sprawdzą się np. w kursach gotowania. Zwykle gotujemy w domu, więc mamy warunki do tego, żeby oglądać filmy. Ale już niekoniecznie w kursach dotyczących rozwoju osobistego, czy zarządzania czasem. Zwykle są to kursy dla zabieganych osób, które lubią się uczyć w drodze do pracy, w trakcie spacerów, czy zwykłych czynności domowych. Tutaj idealnie sprawdzi się format audio. Z kolei sucha teoria w kursach matematycznych nie wystarczy, konieczne jest ułożenie testu i możliwość analizy wyników. To również wiąże się z dodatkową technologią. Dlatego jeśli dokładnie określisz profil swojego klienta w pkt.1, łatwiej będzie Ci dobrać właściwą technologię.

3. Zaplanowanie poszczególnych działań edukacyjnych

Kiedy zweryfikujesz swój pomysł na kurs i będziesz już wiedzieć konkretnie jakiej technologii potrzebujesz do stworzenia projektu, możesz opracować szczegółowy plan wszystkich działań edukacyjnych. O jakie działania chodzi? O wszystkie 🙂 Począwszy od gromadzenia materiałów do kursu, rozpisania w najdrobniejszych szczegółach programu kursu, po sekwencje maili, postów w social media, na blogu, analizy zebranych wyników itp. Warto ustawić realne ramy czasowe, gdyż zbyt optymistyczne założenia mogą sprawić, że nie wyrobisz się ze wszystkim, a wierz mi – pracy przy kursie jest od groma i jeszcze więcej.

Własny plan opracowałam 2 lata temu i generalnie (po różnych drobnych modyfikacjach…) działam wg jego założeń. Możesz używać różnych aplikacji do pracy nad projektem. Osobiście używam Asany – do rozpisania projektów, Evernote – do gromadzenia notatek w jednym miejscu oraz toggl – do tzw. time trackingu (pozwala na śledzenia czasów wykonywania poszczególnych zadań). Klasyczny zeszyt też daje radę 🙂

4. Realizacja kursu

Czyli po prostu wykonanie poszczególnych zadań wg wcześniej ustalonego planu. Jest to trudny czas, jeśli nie masz możliwości skupienia się wyłącznie na danym projekcie. Jeśli przyjąłeś realne ramy czasowe na realizację poszczególnych zadań, nie powinieneś mieć problemu z dokończeniem projektu. Dla kursów online zakładam zawsze 3 m-ce. Jest to taki bezpieczny bufor czasowy. Jeśli coś się niespodziewanego wydarzy, zawsze mam ten zapas, który pozwoli mi dokończyć pracę w określonym terminie. Choć czasami może się zdarzyć, że nawet taki plan może być niewystarczający (bo np. sąsiad obok zaplanował remont całego mieszkania i kilka miesięcy “borowania” w ścianach). Dlatego trzeba się liczyć z tym, że wyznaczone terminy mogą ulec zmianie.

No cóż, jesteśmy tylko ludźmi. Świat się nie zawali jeśli wystartujemy z projektem trochę później niż zakładaliśmy.

5. Przygotowanie elementów graficznych dla działań marketingowych

Raz przygotowane szablony grafik możesz później wielokrotnie wykorzystywać. Dlatego warto przyłożyć się do tego już na samym początku i dostosować poszczególne grafiki do wyświetlania w mediach społecznościowych, na swoim blogu, czy w wiadomościach e-mail. Gdy będziesz przygotowywać działania marketingowe, konfigurować stronę sprzedażową, posty na blogu i w social media – skorzystasz z gotowych szablonów.

Do projektowania elementów graficznych świetnie nadaje się Canva, chociaż ja coraz częściej korzystam z Adobe Spark. Grafiki powinny być spójnie kolorystycznie lub powinny zawierać jakiś element spójny dla całego pakietu, np. logo. Przyzwyczajasz klienta do odpowiedniego schematu kolorów, typografii i jeśli ktoś już zna Twój styl, odruchowo wyłowi Twoją reklamę spośród innych, wyświetlających się w tym samym czasie. Warto też pomyśleć o zbudowaniu pewnego wzorca dokumentów, jeśli zamierzasz umieszczać swoje materiały edukacyjne i marketingowe w plikach PDF. Spójny przekaz to dowód na to, że nie działasz chaotycznie, ale strategicznie.

6. Skonfigurowanie strony WWW i strony sprzedażowej

Kolejna rzecz to przygotowanie strony WWW. Mam tutaj na myśli ustawienie strony lądowania, spójnej z resztą przekazu w social media. Nie uważam, że w świecie dominacji social media można zrezygnować z posiadania własnej strony internetowej. W świecie online jest to nie tylko ‘siedziba’ Twojej firmy, ale miejsce, gdzie możesz ustawić całą automatyzację sprzedaży i gdzie możesz nieprzerwanie prowadzić działalność, gdy facebook zablokuje Ci konto 🙂

Jeśli jesteś już w posiadaniu własnej strony WWW, to dołożenie kolejnej strony nie powinno stanowić wyzwania. W przeciwnym wypadku należy zarejestrować domenę, wykupić kawałek serwera, ustawić CMS, jakiś motyw graficzny spójny z materiałami, które zostały przygotowane w pkt. 5. W grę wchodzi także ustawienie modułu LMS dla zabezpieczenia dostępu do kursu. Dzisiaj mamy tak bogaty wachlarz LMS’ów, że można praktycznie za za grosze ustawić platformę kursów online. Być może ten etap przeraża Cię najbardziej, gdyż wszędzie słyszysz o profesjonalnych platformach za tysiące złotych. Prawda jest taka, że jak kurs jest słaby, to nie pomoże nawet najbardziej wypasiona platforma. Upewnij się, że Twój kurs zbiera pozytywne opinie wśród klientów, a potem inwestuj w zaawansowane technologie.

7. Ustawienie mailingu

Jasne, że można ręcznie wysyłać wiadomości do klientów, ale po co? Skoro mamy gotowe technologie, pozwalające ustawić kolejkę wiadomości do wysłania i automatycznie uruchomić sekwencję, gdy e-mail trafi na odpowiednią listę. Adresów e-mail swoich klientów również nie musisz ręcznie dopisywać do listy. Sprzedając kurs poprzez sklep WooCommerce, skonfigurowany na własnej platformie, możesz automatycznie zapisać maila klienta na konkretną listę adresową. Klient kupuje konkretny kurs – trafia na określoną listę adresową.

Nie z każdym systemem mailingowym da się to stworzyć za darmo, ale z tym – który omawiam w kursie uczymyOnline – od zera do własnego kursu online – już tak. Warto na samym początku szukać takich technologii i rozwiązań, które automatyzują większość procesów w biznesie online. Nawet jeśli wydaje Ci się, że masz dzisiaj dużo czasu, w którymś momencie zacznie się on kurczyć. Dochodzą nowe zadania, nowe pomysły, chcesz rozwijać firmę i po prostu zarabiać więcej.

8. Analiza działań marketingowych oraz informacji zwrotnej od klientów

Co zadziałało, a co nie? Czy klient był zadowolony z kursu? Czego mu brakowało? Czy udało mu się ukończyć kurs, czy utknął w którymś miejscu? Po przeprowadzeniu pierwszej kampanii sprzedażowej pytania będą Ci się mnożyć się na potęgę. Musisz dokładnie przeanalizować wyniki swojej kampanii i informację zwrotną od klientów. Od tego zależy sposób przeprowadzenia kolejnej sprzedaży. Nie zakładaj, że klienci będą z ochotą wypełniać ankiety z badaniem poziomu satysfakcji. Ci najbardziej zadowoleni (bądź niezadowoleni :)) od razu dadzą znać w wiadomości e-mail, czy na facebooku. Nawet jeśli pierwsza kampania nie pójdzie po Twojej myśli to i tak jest to doskonały grunt pod przeprowadzenie kolejnej, skuteczniejszej kampanii i zaktualizowanie kursu pod kątem wymagań klienta.

Jak widzisz – jest trochę tematów do przerobienia. Wydaje się dużo na początek… bo tak jest 🙂 Dlatego warto się do tego dobrze przygotować. W kursie uczymyOnline – od zera do własnego kursu online na spokojnie przerabiamy poszczególne etapy na drodze do sprzedaży swojego pierwszego kursu online. Jeśli myślisz o swoim kursie online, ale obawiasz się, że nie dasz rady poskładać wszystkiego do kupy, nie dasz rady przeskoczyć tematów technicznych, gwarantuję Ci, że ten problem przestanie Cię dotyczyć. Dlaczego? Dlatego, że w swoim kursie dobrałam takie technologie, które możesz wdrożyć samodzielnie u siebie. Udostępniam własne skrypty, które wystarczy zainstalować jednym kliknięciem, więc nie musisz niczego kodować, żeby zautomatyzować sobie cały system. Co więcej, swoich kursantów traktuję jak własny zespół. W grze zespołowej liczy się każdy zawodnik, więc jeśli ktoś utknął na pewnym etapie, moja w tym głowa, żeby go pokierować na właściwe tory.

To jak – dołączasz do mojego zespołu?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Privacy Policy Settings